Długa droga do legalizacji związków jednopłciowych

Długa droga do legalizacji związków jednopłciowych
Obiter dictum, czyli tłumacząc dosłownie „powiedziane mimochodem”, to w anglosaskim systemie prawnym niewiążąca część uzasadnienia wyroku. Sędziowie wykorzystują obiter dictum zwłaszcza w wyrokach precedensowych, aby podzielić się swoimi obserwacjami, opiniami, które mogą służyć jako wskazówka interpretacyjna. Czasami obiter dictum zaczyna żyć własnym życiem, zwłaszcza kiedy dotyczy istotnych kwestii wzbudzających emocje.
Coś takiego wydarzyło się ostatnio ze swoistym obiter dictum z uzasadnienia wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie dwóch Polaków, którzy pobrali się w Portugalii i starali się o zarejestrowanie aktu małżeństwa w Polsce. Odmówiono im takiego wpisu, na co złożyli oni skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Sąd ją oddalił, a skarżący wnieśli skargę kasacyjną do NSA.
W wyroku (sygn. akt II OSK 2376/19) wydanym jeszcze w lipcu NSA ostatecznie oddalił skargę kasacyjną, uznając, że zaskarżona decyzja odmawiająca wpisania aktu małżeństwa osób tej samej płci do rejestru stanu cywilnego była zgodna z prawem. W uzasadnieniu NSA odniósł się do art. 18 Konstytucji, zgodnie z którym małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo pozostają pod ochroną i opieką państwa. NSA zaznaczył, że przepis ten nie wyklucza prawnego uregulowania związków osób tej samej płci, a jedynie podkreśla szczególną ochronę małżeństwa, ale jako związku kobiety i mężczyzny. Przepis ten natomiast nie zabrania ustawowego uregulowania związków jednopłciowych. O takim znaczeniu art. 18 Konstytucji od lat mówi prof. Ewa Łętowska.
Do legalizacji związków jednopłciowych w Polsce droga zapewne jeszcze długa, ale sędziowie NSA zrobili na niej kolejny krok.

Do góry